Rizzo prowokuje go do przyznania się i w samoobronie go bije. Nie pochwala tego Tabassi mający obiekcje do metod Rizza oraz jego kontaktów z camorrą. Rizzo mówi że w tej dzielnicy tylko tak udaje się zaprowadzić względny porządek. Nagle Tabassi dowiaduje się o strzelaninie.
Stoi za nią Manomozza i Tabassi osobiście jedzie na miejsce, by go aresztować, mimo obiekcji Rizza. Manomozza zeznaje, że O’ Barone handluje narkotykami i zmusza do tego swe prostytutki. Rizzo udaje się bazy US Navy, gdzie stacjonuje Afroamerykanin. Joe, bo tak brzmi jego imię, mówi że narkotyk, pod którego był wpływem, jest sprzedawany wszystkim marynarzom przez Amerykanina włoskiego pochodzenia Toma Ferramentiego. Rizzo konfrontuje Ferramentiego w dyskotece, który mówi że ów narkotyk dostarczają przestępcy z Marsylii, którzy przekupili część członków camorry i dogadali się w sprawie przemytu. Narkotyki są sprowadzone za pomocą mrożonych ryb do restauracji w Mergellinie. Niestety na miejsce przybywa uprzednio wezwany Tabassi nieopatrznie znokautowany przez Rizza.