W maju 1943 krytycy filmu opublikowali list otwarty w którym zarzucali jego twórcom fałszowanie historii, gloryfikację Stalina i jego metod oraz przenoszenie na scenę amerykańską fałszerstw historycznych, charakterystycznych dla propagandy totalitarnej. Krytykowano zwłaszcza sposób ukazania procesów moskiewskich. W czerwcu 1943 roku film stał się przedmiotem publicznej krytyki ze strony Republikańskiego Komitetu Narodowego (RNC).

Wytwórnia Warner Bros. reklamowała film pod hasłem: „Amerykanina podróż do prawdy”. Główny bohater przygląda się industrializacji i patrzy, jak rośnie standard życia człowieka radzieckiego. Jest obserwatorem na procesach pokazowych i bez ogródek wypowiada się o oskarżonych jako o agentach skrycie pracujących na rzecz Niemiec i Japonii. Usprawiedliwia pakt Ribbentrop-Mołotow, a radzieckie inwazje na Polskę i Finlandię przedstawia jako akty samoobrony. O aresztowaniach, masowym terrorze, torturach, Gułagu, egzekucjach – nie ma w nim ani słowa. W tym samym czasie pani Davies przechadza się po moskiewskich perfumeriach.