Klaskaniem mając obrzękłe prawice... – wiersz Cypriana Kamila Norwida napisany ok. 1858, będący duchową i poetycką autobiografią autora. Stanowi utwór otwierający tom Vade-mecum.

Powstanie utworu Utwór powstał najpóźniej w październiku 1858, jego ostatni ustęp (Syn jeszcze minie...) został przepisany przez Norwida jako wiersz dedykacyjny do jednego z egzemplarzy rozprawki O sztuce (dla Polaków) ofiarowanego jednej z pań Łuszczewskich. Jest możliwe, że pierwotnie miał on pełnić funkcję wiersza otwierającego w przygotowywanym w tym czasie pierwszym zbiorowym wydaniu poezji Norwida, który ukazał się w Lipsku w 1863. Ostatecznie autor umieścił go w 1865-1866 na początku swego tomiku Vade-mecum. Wiersz został po raz pierwszy wydrukowany w VIII numerze Chimery Zenona Przesmyckiego w 1905.

Treść Ukazana w wierszu rzeczywistość, jest rzeczywistością po burzy (Było w ojczyźnie (...) ciemno). Jest to sytuacja po klęskachː po upadku powstania listopadowego, konspiracji pokolenia Norwida, rabacji galicyjskiej, Wiośnie Ludów. Laury poetyckie lub laury dla zwycięzców czekają daremnie na nowe burze. Lud znużony oklaskiwaniem pieśni nie może się doczekać czynu. Nie czeka już na kolejnego wieszcza (ni miejsca dawano, ni godzin).