Zgodnie z rozpoczętą przez sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych Pete'a Hegsetha restrukturyzacją armii, 2 maja 2025 roku ogłoszono zakończenie programu M10 Booker. Według słów sekretarza armii Dana Driscolla: „Chcieliśmy zbudować mały czołg, który byłby zwinny i możliwy do zrzucenia na spadochronie tam, gdzie regularne czołgi nie mogłyby dotrzeć. (...) Dostaliśmy ciężki czołg.”. Kolejnym problemem była źle wynegocjowana umowa na serwisowanie maszyn nie dająca wystarczających możliwości naprawczych samej armii. Użytkująca testowo maszyny 101 Dywizja Powietrznodesantowa miała kłopoty ze zbyt dużą wagą Bookera – z 11 mostów w Forcie Campbell, gdzie stacjonuje jednostka, aż 8 nie było projektowanych do udźwignięcia 42-tonowego pojazdu; dodatkowo przez przekroczoną założoną masę samolot transportowy C-17 Globemaster mógł transportować w ładowni tylko jeden taki pojazd naraz zamiast dwóch, co nie różniło się od transportowania czołgu M1A2 Abrams.

Przyszłość już wyprodukowanych maszyn nie jest znana – mogą zostać przeniesione do innych jednostek zmechanizowanych, sprzedane za granicę lub zmagazynowane.

Przypisy

Bibliografia

Kategoria:Amerykańskie samobieżne działa przeciwpancerne