Śmierć Grajnert wracając z pracy w progimnazjum polskim, szedł w towarzystwie chłopca wzdłuż ulicy Wólczańskiej. O godzinie 14:30 na rogu ulic: Wólczańskiej i Benedykta (późn. ul. 6 Sierpnia) w Łodzi dobiegło do niego trzech mężczyzn, odpychając chłopca. Dwóch z nich przytrzymało Grajnerta, a trzeci od tyłu kilkukrotnie strzelił w głowę malarza. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Po usłyszeniu wystrzałów z pobliskich fabryk – Hirszberga i Wilczyńskiego oraz Guzego wybiegli robotnicy, którzy rzucili się w pogoń za przestępcami. Jeden z bandytów pobiegł ul. Benedykta (obecnie 6 Sierpnia) i skręcił w ulicą Długą (obecnie ul. Gdańska), a następnie wbiegł na teren posesji nr 84, z której przeskoczył na teren posesji nr 82, gdzie schwytali go robotnicy. Przestępcę zaprowadzono na teren fabryki Guzego (ul. Długa 91). Około 17:00 zbrodniarza przewieziono na pusty plac przy ul. Łąkowej, tam zeznał że nazywa się Aleksander Grobelny i ma 23 lata. Wskazał także swoich wspólników oraz powiedział, że morderstwo zostało mu zlecone. Został rozstrzelany przez robotników. Wyrok wykonano około 17:30 na placu przy ul. Łąkowej, za fabryką Teodora Tiatzena.