W tekście dla „Gazety Wyborczej” pisał: „nie powiększajmy wielkiej już grupy spiżowych, bardziej lub mniej udanych sobowtórów i karykatur Jana Pawła II, które są często pomnikami… kompromisu i bałwochwalstwa, wyrazem naiwności i hipokryzji[, i] jeśli czemuś służą, to tylko trosce o fasadę i oszołomstwu politycznemu”. Zgodził się z Andrzejem Niziołkiem, że lepiej nie tworzyć nowego pomnika, jeśli miałby być niskiej jakości.
Krytyka i publicystyka artystyczna W latach 90. Marciniak pisał krytycznie o niektórych aspektach sztuce współczesnej, broniąc klasycznych i modernistycznych standardów estetycznych i etycznych w sztuce. Według Andrzeja Pieńkosa, jego publicystyka obracała się wokół „buntu wobec jałowości refleksji filozoficznej nad sztuką XX wieku”. Także w eseju z 2007 roku, za Stefanem Morawskim, deklarował sprzeciw „wobec tego, co w sztuce współczesnej powierzchowne, zmistyfikowane i cyniczne”.
Jest autorem kilku książek z obszaru krytyki sztuki, „Okińczyc” (Proof, 2002), „Awangarda i Wątroba” (Obserwator, 1998), oraz „Paradoks artystów” (Dialog, 1994). Zawierały głównie teksty publikowane wcześniej w takich czasopismach jak Czas Kultury, Znak, Tygodnik Powszechny, czy Przegląd Powszechny.