Tym samym ich działania przybierały postać rytuału, mającego pomóc społeczeństwu oczyścić się z nabytych traum.

Schwarzkogler jest znany ze swych „akcji”, performance’ów ukazujących śmierć i zniszczenie. Łącznie wykonał ich sześć, wszystkie utrzymane w estetyce horroru. Co ciekawe, artysta wykonywał performance bez udziału publiczności, przez co nabierały charakteru rytuału. Jedyną po nich pozostałością są dokumentujące je fotografie, np. martwych zwierząt. Często poruszał motywy medyczne i psychologiczne. W serii 68 fotografii pt. 3rd Aktion''' (1965) przedstawił siebie jako mężczyznę skrępowanego bandażami, tarzającego się w kałuży krwi. Wydaje się, jakoby poddawany był on operacji, ale leczenie tylko pogłębia jego cierpienie. Mężczyzna sprawia wrażenie martwego lub umierającego, bandaże są przesączone krwią i brudne, wydają się go dusić. W 6th Aktion (1966) pozoruje kastrację, co przyszłości interpretowano błędnie jako wypadek, który spowodował jego śmierć. Australijski krytyk sztuki Robert Hughes nazwał go Vincentem Van Goghiem Body Artu'', porównując pozorowaną kastrację do obcięcia ucha przez holenderskiego malarza. Schwarzkogler uprawiał ponadto montaż i rysunek.