Bój pod Płockiem – wrześniowe walki Grupy Operacyjnej gen. Tokarzewskiego-Karaszewicza z wojskami III Rzeszy. Część bitwy nad Bzurą (II faza).
Sytuacja przed bojem Działania wojsk niemieckich Niemieckie dowództwo wojsk lądowych było wysoce niezadowolone z nikłych postępów III Korpusu Armijnego. Nie wywierał on żadnego wpływu na przebieg działań nad Bzurą, a północna i zachodnia polska grupa wojsk pod dowództwem gen. Tokarzewskiego-Karaszewicza i płk. Stanisława Siudy mogły wycofywać się ściśle według planu dowódcy Grupy Armii, gen. Tadeusza Kutrzeby. Aby zaktywizować działania III KA, nakazano 3 Dywizji Piechoty sforsować pod Płockiem Wisłę i połączyć siły pod Gostyninem. W ten sposób na północną osłonę Armii „Pomorze” wychodziło uderzenie jeszcze z jednej strony. W nocy z 12 na 13 września niemiecka 3 Dywizja Piechoty rozpoczęła forsowanie rzeki. Obrona polska Południowo-zachodniego brzegu Wisły pod Płockiem bronił Oddział Wydzielony ppłk. Sadowskiego w składzie: 19 pułk piechoty i I dywizjon 5 pułku artylerii lekkiej. W pierwszym rzucie na linii brzegu pod Dobrzykowem i Płockiem stały bataliony I i III, a I batalion był w odwodzie. Szczególnie dogodne warunki przeprawy przez Wisłę stwarzała łacha piaszczysta pod Dobrzykowem.