W 1946 nastąpiła wymiana mundurów na polskie, unormowała się też wówczas sytuacja, pozwalając na normalne prace leśne. W październiku 1946 nadleśniczy Ostoja-Berfried został aresztowany przez UB i nigdy już nie powrócił do pracy w nadleśnictwie. Aresztowania spotkały także innych pracowników nadleśnictwa, m.in. leśniczego Wróblewskiego, byłego żołnierza Armii Andersa.
Na przełomie września i października 1946 wysiedlono z okolic Kowar większość Niemców. Odbiło się to negatywnie na pracach nadleśnictwa - mimo iż w biurze nadleśnictwa i na stanowiskach leśniczych pracowali już wówczas w większości Polacy, to robotnicy leśni byli narodowości niemieckiej, a wśród osadników polskich, mogących wybrać zatrudnienie w różnych branżach, praca w lesie nie cieszyła się powodzeniem. Dlatego w kolejnych latach prace leśne w nadleśnictwie Kowary opierały się na pracownikach sezonowych, głównie góralach.