E. moseleyi sam również pada ofiarą innych drapieżników. Na pisklęta oraz chore lub zranione dorosłe ptaki polują wydrzyki (Stercorariidae) oraz rurkonose z rodzaju Macronectes; petrelec wielki (M. halli) i petrelec olbrzymi (M. giganteus) chwytają swe ofiary przy brzegu i na morzu, natomiast jeden z podgatunków wydrzyka brunatnego (S. antarctica lonnbergi) wraz z drozdem plamistym (Turdus eremita) zjadają jaja tego pingwina. Zbliżające się do kolonii dorosłe osobniki są sporadycznie atakowane przez kotiki subantarktyczne (Arctocephalus tropicalis) oraz amfitryty lamparcie (Hydrurga leptonyx). Wykazano, że na Nightingale petrelce (które słyną z tego, że polują na wiele gatunków Sphenisciformes) zabijały średnio 0,4 pingwina na każdą godzinę. Dawniej uważano, że płetwonogie stosunkowo rzadko zabijają tego ptaka, ale w 2019 roku oficjalnie potwierdzono drapieżnictwo ze strony kotika subantarktycznego.