Przebieg lewo|mały|256x256px|Ofiary egzekucji Publiczna egzekucja zatrzymanych (nie było wśród nich aresztowanej Zenobii Jelińskiej, stracono natomiast Zenona Kiembrowskiego lub Kembrowskiego) odbyła się 17 grudnia 1942 na Rynku w Przasnyszu, gdzie wzniesiono specjalnie do tego celu szubienicę. Przy udziale żandarmerii oraz miejscowych volksdeutschów na plac przyprowadzono okolicznych sołtysów oraz polskich urzędników w lokalnej administracji niemieckiej. Każdemu ze skazanych na śmierć przyporządkowano trzech sołtysów, którzy mieli dokonać egzekucji (jeden miał założyć sznur na szyję ofiary, a dwaj wykopać taboret). Sołtysi musieli wykonać te czynności pod groźbą odpowiedzialności zbiorowej: śmierci swojej i rodziny. Skazani wiedząc o tym, sami zeskoczyli ze stołków wykrzykując słowa „Niech żyje Polska!”. Ciała miały w zamyśle okupanta niemieckiego pozostawać na szubienicy jeszcze przez trzy dni, jednak na polecenie Wehrmachtu zdjęto je szybciej i pochowano na cmentarzu parafialnym pod nadzorem Niemców.

Egzekucję obserwowała m.in. Jadwiga Otłowska, żona Władysława Otłowskiego, trzymając na ręku świeżo urodzonego syna Michała. Ojciec zobaczył swoje dziecko po raz pierwszy na chwilę przed egzekucją.