Richmonda Turnera, transportującego 7. pułk marines na Guadalcanal. 15 września, gdy zespół znajdował się w rejonie koncentracji japońskich okrętów podwodnych określanym wówczas mianem Torpedo Junction (Węzeł Torpedowy), I-19 zaatakował „Waspa” salwą sześciu torped wz. 95. W najbardziej dewastujacym ataku torpedowym w historii, po trafieniu trzech z nich w lotniskowiec, jednej zaś w pancernik USS „North Carolina” (BB-55), jedna z japońskich torped ugodziła w dziób „O’Briena”.
Chwilę po dostrzeżeniu eksplozji na „Waspie”, obserwatorzy na pokładzie niszczyciela dostrzegli atakującą torpedę, której udało się uniknąć dzięki ostremu zwrotowi, niemal natychmiast potem w okręt ugodziła kolejna, urywając część dziobu od stępki niemal po kotwicę. Dzięki miejscu w jakie trafiła torpeda, nie poległ w wyniku jej eksplozji żaden z członków załogi, a okręt został skierowany do Espiritu Santo, celem dokonania tymczasowych napraw.