Ten ostatni określił album jako „ikoniczny”.
Owen Bailey z magazynu Guitar.com jest przekonany, że „album Beano jest matecznikiem blues-rockowej gitary i bez jego wpływu legion gitarzystów – wśród nich Peter Green, Gary Moore, Jeff Beck, Eddie Van Halen, Billy Gibbons, Joe Bonamassa, John Mayer, Stevie Ray Vaughan, a nawet Hendrix – mógł brzmieć zupełnie inaczej.
Blues Breakers with Eric Clapton to „legendarna płyta, kwintesencja stylu zwanego białym elektrycznym bluesem” – uważa Krzysztof Celiński z miesięcznika Tylko Rock. Wtóruje mu redakcyjny kolega, Marcin Gajewski: „Ta płyta, to po prostu blues-rockowa uczta. Jest tu jakaś zadziwiająca świeżość. Jakiś ujmujący czar. Jest tak ważna w bluesie dusza, pasja, emocje”.
Dziedzictwo
Również zdaniem Chrisa Jonesa z BBC Mayall i Clapton nadali bluesowi nowy wymiar. Zaproponowany przez nich blues rock miał panować przez lata w świecie muzycznego „undergroundu”, a połączenie przez Claptona starego Gibsona Les Paula z przesterowanym wzmacniaczem Marshalla okazało się być rewolucyjnym pociągnięciem, które sprawiło, że w krótkim czasie w całej Wielkiej Brytanii pojawili się liczni naśladowcy.