Douglasowi Quandtowi, a także innym głównym planistom, którzy dopracowali ostateczny plan ataku.

12 lutego Freddy Zervoulakos, 19-letni Filipińczyk pochodzenia greckiego, uciekł obozu i nawiązał kontakt z partyzantami. Został odesłany z powrotem do Los Baños z obietnicą, że wszyscy internowani zostaną uratowani. Po otrzymaniu informacji o planach wyzwolenia obozu komitet więźniów zdecydował, że najlepiej będzie, jeśli osadzeni będą się zachowywać tak jak dotychczas. Tydzień później inny uciekinier z obozu, inżynier o nazwisku Pete Miles, przekazał dalsze cenne informacje planistom 11 Dywizji, w tym o codziennych zwyczajach w obozie, szczegóły dotyczące pozycji strażników i dokładną lokalizację internowanych. Okazało się to wielkim atutem dla planistów i pozwoliło im sfinalizować czterofazowy plan, który został zaplanowany tak, aby pokrywał się czasowo z ćwiczeniami fizycznymi strażników, które japońscy żołnierze prowadzili bez ubrań, oporządzenia ani broni, co opóźniało znacząco czas ich reakcji. Tymczasem dwóch amerykańskich poruczników przeprowadziło rozpoznanie strefy zrzutu z partyzantami i dwoma internowanymi.

Wspólny plan szturmu armii amerykańskiej i partyzantki filipińskiej wyglądał następująco: