Austriak Viktor Frankl, który przeżył pobyt w Auschwitz-Birkenau, napisał w swoich wspomnieniach, że termin ten został po raz pierwszy użyty przez więźniów w odniesieniu do obozowych kapo, ponieważ dla nich określenie „muselmann” było islamofobiczne i kojarzyło się z barbarzyństwem. Niemiec Eugen Kogon, który przeżył pobyt w Buchenwaldzie napisał, że termin ten pochodzi od członków obozowego personelu nazistowskiego, którzy przypisywali widoczną apatię „muselmanna” islamskiemu fatalizmowi.

Wygląd i zachowanie

„Muselmann” znajdował się na najniższym szczeblu obozowej drabiny społecznej, bowiem traktowano go tak, jakby już umarł. Przez swoją obojętność i błędne postrzeganie otoczenia, całkowicie alienował się ze społeczności więźniów, których pierwszą reakcją na jego wygląd i brud było obrzydzenie oraz wstręt, jednak współwięźniowie nie uważali go za chorego psychicznie. Charakterystyczną cechą „muselmanna” była bierność i uległość, gdyż pozwalał się brutalnie traktować, bić i zastraszać, nie stawiając najmniejszego oporu.