Do samego Machnówka upowcy weszli podstępem – część oddziału w sowieckich mundurach zaskoczyła członków IB, gdy Ci nie mogli podjąć już skutecznej obrony. Doszło do krótkiego starcia, w wyniku którego miejscowość została opanowana przez UPA, a banderowcy wyselekcjonowali spośród mieszkańców 76 mężczyzn (najprawdopodobniej wyłącznie narodowości ukraińskiej), których następnie zabito. Oprócz nich zginął także dowódca miejscowego IB i sowiecki pogranicznik. Spośród 78 ofiar ok. 30 z nich nie miało żadnego powiązania z polskim i sowieckim aparatem represji. Spalono także 40 budynków mieszkalnych, które należały do komunizujących Ukraińców. Według banderowców zbrodnia w Machnówku miała być odwetem za zbrodniczą działalność tamtejszych struktur IB, ale z dokumentów OUN-B wynika, że większość tych czynów została popełniona dopiero po ataku UPA z 11 marca 1945 r., a więc raczej były one odpowiedzią na działalność banderowskiej partyzantki, niżeli miałyby ją sprowokować. W wyniku odwetu spacyfikowano sąsiedni Korczmin, którego mieszkańcy mieli utrzymywać kontakt z UPA, choć podpalenia i rabunki odnotowano także w samym Machnówku.