Według Bieszka za fałszerstwa historyczne odpowiadają zaborcy Polski oraz Kościół katolicki.
Książka wzbudziła kontrowersje. Początkowo na forach, blogach oraz w amatorskich recenzjach pojawiały się bezkrytyczne opinie na temat Słowiańskich królów Lechii, z czasem pojawiły się również głosy krytyczne do owej publikacji. Pomimo tego, że książka jest sprzeczna z badaniami archeologicznymi i historycznymi, poglądy Bieszka zostały pozytywnie przyjęte przez jego naśladowców lub wyznawców, nazywanych „turbosłowianami” bądź „turbolechitami”. Sama książka znalazła się w pierwszej dziesiątce bestsellerów Empiku w kategorii historia oraz przyczyniła się do pojawienia się na rynku kolejnych publikacji poświęconych Imperium Lechitów. Wydanie książki zbiegło się w czasie z obchodami 1050-lecia chrztu Polski. Publikacja ta uchodzi za jeden z ostatnich akcentów idei neopogańskiej w Polsce.
W następnych latach wydał kolejne książki poświęcone Wielkiej Lechii: Chrześcijańscy królowie Lechii. Polska średniowieczna (2016), Królowie Lechii i Lechici w dziejach (2017), Starożytne Królestwo Lehii. Kolejne dowody (2019), Prokosz: Kronika Słowiańsko-Sarmacka (2021), Monety, medale i statery królestwa Lehii (2023). Z czasem w swoich publikacjach Bieszk zmienił pisownię „Lechii” na „Lehię”.