Po zakończeniu I wojny światowej wyjechał do Bielska, przez pewien czas bez powodzenia prowadził własne przedsiębiorstwo, zrezygnował z tego na początku lat 20. XX wieku z powodu kryzysu ekonomicznego, podjął pracę jako dziennikarz gospodarczy dla niemieckojęzycznych czasopism w Polsce, Gdańsku, Niemczech, Austrii i Czechosłowacji. Według własnej relacji, w 1923 roku został ukarany wysoką grzywną za napisanie wrogiego Polakom artykułu, miał być również atakowany przez syjonistów i innych Żydów za swoją proniemiecką działalność.
Współpraca z Niemcami w II Rzeczypospolitej Wiosną 1927 roku zwrócił się do Konsulatu Generalnego Niemiec w Katowicach z propozycją współpracy. Planował utworzyć w Polsce niemiecko-żydowski dwutygodnik, który miał zostać organem proniemieckich Żydów, zachęcać Żydów do „zjednoczenia z Niemcami” oraz walczyć z Żydami zasymilowanymi do kultury polskiej, fołkistami i syjonistami. Konsul Friedrich Illgen przesłał prośbę Seiftera do Urzędu Spraw Zagranicznych Niemiec, wyrażając jednak wobec niego dezaprobatę. Według konsula środowiska niemieckich Żydów w Polsce dystansowały się od Seiftera z powodu jego częstych kontaktów z polskimi władzami, podejrzewano go również o otrzymywanie od władz „dotacji”.