Tematem filmu jest nie zawsze doceniane cierpienie osób angażujących się w muzykę. Marcin Radomski z Onetu pisał, że reżyser „za cel obrał pokazanie człowieka w sytuacji ekstremalnego stresu, zwątpienia, mobilizacji i porażki”. Uczestnicy Konkursu Chopinowskiego mimo talentu ukazują swoje ludzkie oblicze, nierzadko bardzo przeżywają porażkę w walce o podium. Sam reżyser filmu twierdził, że w życiorysach bohaterów filmu jest „z pewnością dużo mniej trzepaka czy tanich win w parku, a znacznie więcej samotności: podporządkowanie rygorowi treningów, wyjazdy, brak przyjaźni”. Od uczestników konkursu wymaga się często nieosiągalnej perfekcji. Tymczasem, jak przekonywała Zofia Fabjanowska z magazynu „Zwierciadło”, Pianoforte to „nie opowieść o konkursie, ale o […] życiu i ludziach”.
Odbiór Pianoforte spotkało się na ogół z pozytywną reakcją recenzentów. Fabjanowska chwaliła reżysera za wyjątkową empatię wobec przegranych uczestników Konkursu Chopinowskiego. Radomski ocenił Pianoforte jako „poruszający, mistrzowsko rozegrany, niosący refleksję, uniwersalny obraz o grze nie tyle na pianinie, ile w życie”.