Powodem takiej postawy jest najczęściej pragnienie utrzymania stabilności życiowej, uniknięcia rozpadu rodziny, obawa przed konsekwencjami wynikającymi z rozstania, lęk przed samotnością, dbanie o swój wizerunek publiczny, a nierzadko również zależność ekonomiczna lub emocjonalna od partnera.

Istotną różnicą między poliamorią a toliamorią jest brak zjawiska kompersji, czyli współodczuwania radości i satysfakcji z faktu, że partner realizuje się w innej relacji. O ile świadoma poliamoria i etyczna niemonogamia (ang. ENM) opierają się na szczerości, o tyle toliamoria wiąże się z emocjonalnym dystansem, rezygnacją, a nierzadko koniecznością tłumienia własnych uczuć i poczucia krzywdy.

Poglądy Dana Savage'a i geneza Dan Savage, twórca pojęcia, od wielu lat wypowiada się na temat ewolucji związków i trudności wynikających ze zmuszania się do ścisłej monogamii. Zauważa on, że budowa relacji zaledwie z jedną osobą to długi i powolny proces wzajemnego docierania się, który bywa niezwykle trudny, a włączenie w tę dynamikę kolejnych osób w ramach poliamorii tworzy bardzo skomplikowaną do utrzymania strukturę [00:00:51]. Dostrzegając, jak trudna w utrzymaniu jest całkowita wierność przez całe życie, w swojej publicystyce często opisywał pary „prawie monogamiczne” (ang. monogamish).