Klęski wojsk koronnych w bitwach nad Żółtymi Wodami i pod Korsuniem wywarły przygnębiające wrażenie na szlachcie. Sejmiki wojewódzkie zwołane w 1648 przez Prymasa podjęły uchwały w sprawie nowych zaciągów i odbudowy armii koronnej. Na tej podstawie zostały utworzone trzy chorągwie kozackie Dymitra Wiśniowieckiego: pod dowództwem Stanisława Służewskiego − 50 koni pod dowództwem Andrzeja Grocholskiego − 117 koni pod dowództwem Stanisława Wolskiego − 102 konie

W pierwszej połowie 1655 Rzeczpospolita przygotowywała się do odparcia szwedzkiej agresji. Sejmiki wojewódzkie, a także sejm nadzwyczajny uchwaliły podatki i nakazały zwiększenie liczebności sił zbrojnych. W drugim kwartale roku, w składzie komputu znajdowało się 86 chorągwi kozackich (pancernych) – w sumie 8039 koni. Jedną z nich była chorągiew strażnika koronnego Dymitra Wiśniowieckiego (potem wojewody bełskiego) pod dowództwem Zbrożka licząca 110 koni.

Z dniem 1 października 1656 strażnik koronny Dymitr Wiśniowiecki przejął szefostwo chorągwi (drugiej swojego imienia?) od strażnika koronnego Aleksandra Zamoyskiego. Tą chorągwią dowodził Skarbek.

W 1660 chorągiew pancerna wojewody bełskiego Dymitra Wiśniowieckiego pod dowództwem Franciszka Zbrożka liczyła 144 konie.