Oddziały wysłane po zrzut w okolicach Cieciorówki, zostały odcięte od reszty zgrupowania w obozie.

„Potok”, powracając z transportem broni, dotarł jedynie do wsi Podkońce, gdzie zaobserwował obecność niemieckich pojazdów pancernych oraz usłyszał intensywną strzelaninę dochodzącą z rejonu lasu. Nie mogąc przebić się do swoich oddziałów, ukrył broń i podjął bezskuteczne próby zorganizowania pomocy.

Pierwsza faza walk Bój pod Piotrowym Polem rozpoczęli Niemcy. O godz. 7-ej jednostki Wehrmachtu, posuwając się od zachodu, zbliżyły się do stanowisk kompanii ostrowieckiej, dowodzonej przez ppor. Janusza Marczyńskiego "Kwiatkowskiego".

Mimo zaskoczenia i przewagi przeciwnika, oddziały AK stawiały opór, odpierając pierwsze szturmy. W wielu miejscach dochodziło do walk na niewielkim dystansie, podczas których partyzanci zadawali Niemcom straty ogniem z broni ręcznej. Pierwszy atak niemiecki miał tylko na celu rozpoznanie polskich pozycji. Po upływie godziny nastąpił atak większych sił nieprzyjaciela. Wymiana strzałów trwała około godziny i zakończyła się wycofaniem się NiemcówM. Langer, Lasy i ludzie. Wspomnienia z lasów starachowickich 1939-1945, Warszawa 1993, s. 311.