Zadanie Polaków polegało na zabezpieczaniu pracy Amerykanów, którzy po zatrzymaniu się dawali sygnał dla polskich żołnierzy, by opuścili pojazdy i ustawili się w wyznaczonych miejscach, ubezpieczając w ten sposób pozostałych, zajmujących się np. podejrzanym znaleziskiem. Rejon był ubezpieczany z powietrza przez polskie śmigłowce bojowe. Do zdarzenia doszło w odległości 5 km na południe od bazy Ghazni. Patrol po kilku kilometrach zatrzymał się, żeby sprawdzić teren. Polscy żołnierze wyszli z pojazdów, by zająć pozycje. Plut. Jan Kiepura przeszedł przez niewielki przydrożny murek i wszedł wprost na minę naciskową, która pod nim wybuchła. Został ciężko ranny, był natychmiast przetransportowany do wozu ewakuacji medycznej, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy, zmarł w trakcie ewakuacji. Obrażeń doznał też afgański tłumacz, który jechał w patrolu. Na miejscu nie było kontaktu ogniowego z przeciwnikiem. Mjr Marek Pietrzak z biura prasowego Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych wskazał: mina ta nie została podłożona tego samego dnia czy dzień wcześniej. Prawdopodobnie była tam od dłuższego czasu, a nawet możliwe, że była to nawet pozostałość po inwazji radzieckiej.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Jan Kiepura (żołnierz) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.