Prezydent Borys Jelcyn proponował w 1994 roku ustawę o specjalnym statusie obwodu, lecz Duma Państwowa przekształciła ją w ustawę „O zabezpieczeniu suwerenności Federacji Rosyjskiej na terytorium obwodu królewieckiego".

Od początku XXI wieku Kreml eliminował przejawy regionalizmu, a dyskusje o autonomii lub secesji klasyfikowane są jako działalność separatystyczna podlegająca odpowiedzialności karnej. Władze rosyjskie wielokrotnie deklarowały gotowość do obrony obwodu „wszelkimi dostępnymi środkami, w tym bronią jądrową".

Proponowane scenariusze W debacie pojawiały się propozycje demilitaryzacji obwodu (Luke Coffey z Atlantic Council proponował w 2025 roku powiązanie jej z negocjacjami kończącymi wojnę na Ukrainie), nadania mu szerokiej autonomii wewnątrz Federacji Rosyjskiej, utworzenia kondominium lub przekształcenia w niepodległe „czwarte państwo bałtyckie". Zorganizowany ruch secesjonistyczny nigdy w obwodzie nie powstał, a badania opinii publicznej wskazują na dominujące poparcie mieszkańców dla pozostania w składzie Rosji.

Stanowiska państw Niemcy Niemcy zrzekły się roszczeń do byłych terytoriów wschodnich na mocy Traktatu 2+4 z 1990 roku. Temat zwrotu obwodu nie cieszy się poparciem w niemieckim mainstreamie politycznym.