Wyjaśnienia Radziecka Komisja Naukowa nakazała wszczęcie dochodzenia w sprawie domniemanego incydentu. Według Paula Kurtza, który w 1990 roku opublikował na ten temat artykuł w „Skeptical Inquirer”, wśród naukowców którzy badali dowody, byli członkowie „Woroneskiej Sekcji Amatorskiej ds. Badań Zjawisk Paranormalnych”, którzy odwiedzili to miejsce tydzień po rzekomym incydencie i zastosowali „formę radiestezji pozazmysłowej”. Odnosząc się do twierdzeń zawartych we wstępnych raportach radzieckiej agencji prasowej TASS o pozaziemskich skałach znalezionych w tym miejscu, Gienrich Silanow z Woroneskiego Laboratorium Geofizycznego stwierdził później, że była to forma hematytu powszechnie występująca w Związku Radzieckim. Chociaż stwierdzono na tym obszarze ponadprzeciętną obecność radioaktywnego izotopu cezu, prorektor Woroneskiego Uniwersytetu Państwowego Igor Sarotsew stwierdził, że jest on nieistotny, bowiem „obecność większej niż normalne ilości radioaktywnego izotopu cezu w obszarze domniemanego incydentu nie stanowi dowodu na lądowanie”, zauważając, że „po Czarnobylu tego rodzaju zjawisko zaobserwowano w wielu obszarach”.