w realiach XIX-wiecznych.

Prawo było również krytykowane jako podatne na nadużycia każdej ze stron (dłużnika, wierzycieli oraz sędziów), czemu sprzyjały nieprecyzyjne przepisy dotyczące wyceny majątku oraz praktyka nierejestracji wierzytelności (wbrew przepisom). Krytykowano eksdywizję doczesną, zniechęcającą do troski o nabytek w czasie możliwości wykupu ziem przez dłużnika, oraz obłożenia podatkowe.

Pozytywnie oceniano ogólne przepisy prawa procesowego statutu litewskiego, które ceniono wyżej, uznając je za bardziej przejrzyste i sprawiedliwe niż przepisy rosyjskie.

Henryk Rzewuski w pracy O dawnych i teraźniejszych prawach polskich, przedstawiającej również sytuację z czasów przedrozbiorowych, jakkolwiek również krytykując eksdywizję, szczególnie za podatność na nadużycia nieuczciwych dłużników, wymienia także jej zalety. W jego opinii w tym postępowaniu wierzyciel rzadko doświadczał rzeczywistą krzywdę, a bardziej niedogodności. Za jej pozytywne oddziaływanie uznał również wchodzenie w posiadanie dóbr ziemskich przez proletariuszy