2013–2014, rozwijane do dziś)
Najstarszy i najdłużej prowadzony cykl, którego właściwym początkiem jest wystawa Portrety uchwycone (2014), a zalążki widać już we wczesnych obrazach z okolic 2013 roku. Najwcześniejszą i najpełniejszą interpretację dała Agnieszka Gniotek w „Forbesie” (2014): pisała o lekko karykaturalnych proporcjach zwierząt - wielkich uszach słonia, za dużym dziobie tukana, długiej szyi żyrafy - w których widz rozpoznaje także samego siebie. W obrębie cyklu pojawiają się tytuły od żartobliwych po łacińskie nazwy gatunkowe (m.in. „Alces alces”), a w materiałach o twórczości Brewki wystawa „HOPE”, poświęcona zagrożonym gatunkom, bywa określana jako naturalne rozwinięcie jego animalistyki.
My (ok. 2015–2016)
Cykl wyrasta z dojrzałej animalistyki, lecz przenosi akcent z portretów zwierząt na relacje międzyludzkie i autoportret psychiczny. To on dał tytuł wystawie z 2016 roku i został podzielony na trzy części: „My czyli ja”, „My czyli my” (najbardziej intymna odsłona, przedstawiająca artystę jako ojca i partnera) oraz „My czyli oni i ja”.