Robotnicy przemieścili się do wartowni (odwachu) na Górnym Rynku, która została przez nich zajęta, a na górnym piętrze wystawili karabin skierowany w kierunku ul. Sienkiewicza (Goldberger Str.). Dodatkowo zostały zorganizowane posterunki wartownicze na dworcu kolejowym, w budynku lwóweckiej poczty i w budynku starostwa powiatowego w Lwówku Śląskim. Starostę lwóweckiego von Schröttera aresztowano, a uzbrojony oddział robotników przeniósł się pod arsenał (obecnie kościół św. Franciszka z Asyżu), aby dostać się do składowanej tam broni Landwehry.
W lwóweckim ratuszu rozpoczęły się rozmowy pokojowe o złożeniu broni przez robotników, którym przewodniczył burmistrz Klau. Na rynku, pod ratuszem i pod odwachem zaczęły się gromadzić tłumy, w celu wyrażenia poparcia dla swoich delegatów. Punktem zwrotnym w rozmowach był moment, w którym mieszkańcy zostali przekonani o poparciu starosty von Schröttera strony robotników i dzięki temu tłum opuścił rynek. Około godziny 17:00, przez Gryfów, z Lubania, przybyła do miasta, pociągiem pancernym, kompania Reichswery z sześcioma karabinami maszynowymi. Z dworca, żołnierze udali się na Plac Klasztorny (przed arsenałem – kościołem Franciszkanów) oczekując na dalszy rozwój wydarzeń w mieście. Ostatecznie aresztowanych zostało 10.