Po powrocie Woźniak wraz z Edwardem Sondarem utworzyli grupę, której celem było rozbrajanie funkcjonariuszy, żołnierzy i członków PPR. Dowódcą był Woźniak. Po aresztowaniu kilku członków grupy działalność ustała. Następnie Woźniak przystąpił do plutonu Wiktora Targońskiego, ps. „Brzoza”, którym po wyjściu z więzienia dowodził Flisiak. Pierwszą akcją Woźniaka w szeregach był napad na posterunek Milicji Obywatelskiej w Abramowie, w której zginął milicjant. Po tej akcji znów aresztowany został Flisiak. Tym samym został zastępcą oddziału Targońskiego. Podczas amnestii Woźniak się ujawnił. Rozpoczął współpracę z organami bezpieczeństwa, jednak musiał uciekać i ukrywać się ponieważ rozpoczęło się jego śledztwo.
Targoński podzielił swój oddział na mniejsze części. Jedną z nich dowodził Woźniak. Oddział Woźniaka zaczął mieć stopniowo większe znaczenie niż oddział Targońskiego. Oddział Woźniaka dokonywał licznych napadów, wyróżniając się brutalnością i bezwzględnością. Jedną z większych akcji Woźniaka był napad na posterunek MO w Niemcach. Dokonali również ataku na posterunek MO w Kamionce, gdzie zginęło dwóch funkcjonariuszy. Następnie wykonali wyrok śmierci na wójcie Kamionki. Następnie ruszyli na wieś Olempin, gdzie wykonali 4 wyroki śmierci. Woźniak został zdegradowany za samowolne akcje.