W wyniku tego zdarzenia dwór został poważnie zniszczony, spalono także bezcenne rękopisy Wincentego Pola, który w tym czasie przebywał tam w gościnie.
Historia dworu to przede wszystkim jednak historia początków światowego przemysłu naftowego. Tu w 1854 r. Ignacy Łukasiewicz wraz z właścicielem dworku Tytusem Trzecieskim i przedsiębiorcą Karolem Klobassą utworzyli pierwszą na świecie spółkę, która miała na celu poszukiwanie i wydobywanie ropy naftowej. Spółka ta przetrwała do 1871, przynosząc znaczące dochody. W związku z prowadzoną działalnością na terenie posiadłości przeprowadzano też liczne eksperymenty związane z rafinacją ropy, które min. wielokrotnie prowadziły do pożarów stawów. Tytus Trzecieski był człowiekiem wielce gościnnym, dlatego też po pożarze dworu Łukasiewicza zaproponował mu schronienie. W efekcie Łukasiewicz wraz z żoną mieszkał w posiadłości Trzecieskiego przez ok. 4 lata. Po śmierci Tytusa majątkiem w Polance zarządzali jego synowie Adam i Jan Trzeciescy.