W III rejonie całkowitym fiaskiem zakończył się atak na szkołę zawodową przy ul. Tarczyńskiej 8, w której kwaterowała 150-osobowa kompania SS. Po porannej strzelaninie, do której doszło w okolicach pl. Zawiszy, Niemcy wystawili silne posterunki w rejonie narożnika pl. Zawiszy i ul. Grójeckiej oraz przy ul. Grójeckiej 33, tym samym de facto przecinając III rejon na pół. Zarówno dowódca rejonu, jak i dowódcy obu zgrupowań oraz wszyscy dowódcy powyżej szczebla plutonu zostali odcięci po zachodniej stronie ul. Grójeckiej. Do ataku na szkołę zdołały przystąpić prawdopodobnie jedynie plutony 415 i 420, dowodzone odpowiednio przez chor. Stanisława Traczyka ps. „Burza” i chor. Tadeusza Paradowskiego ps. „Korab”. Łącznie liczyły one około 50–60 żołnierzy, uzbrojonych w jeden erkaem, 3–4 karabiny, 1–2 pistolety maszynowe, kilka pistoletów oraz granaty i butelki zapalające. Esesmani bez większych trudności odparli atak. Klęskę polskiego natarcia przypieczętował fakt, że atakujący znaleźli się również pod ostrzałem oddziału Wehrmachtu podróżującego pociągiem EKD, który w momencie wybuchu powstania znajdował się na przystanku przy skrzyżowaniu ulic Grójeckiej i Niemcewicza, a następnie skręcił w kierunku ul. Tarczyńskiej. Po odparciu polskiego natarcia esesmani przystąpili do kontrataku. Jeden z pododdziałów wyruszył w kierunku ul.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Reduta Kaliska · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.