Członków zespołu rozmieszczono w trzech samolotach B-24 Liberator. Pierwsza próba zrzutu nad Grecją, podjęta 28 września, zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ nie rozpalono wcześniej uzgodnionych ognisk sygnalizacyjnych. Podczas kolejnego lotu, 30 września, dostrzeżono ogniska, a zespół misji Harling zrzucono w pobliżu góry Giona w środkowej Grecji. Załoga trzeciego samolotu nie zdołała zlokalizować żadnych ognisk, w związku z czym grupa majora Cooke’a skakała w pobliżu miasta Karpenisi, w którym stacjonował silny garnizon. Jeden z członków grupy wylądował nawet w samym mieście i został ukryty przez miejscowych Greków. Unikając włoskich oddziałów prowadzących poszukiwania, grupa dotarła w góry, gdzie natknęła się na partyzantów Arisa Weluchiotisa. W międzyczasie główna grupa była ukrywana przez miejscowych Greków i nieustannie przemieszczana po okolicy, aby uniknąć schwytania przez włoskie patrole poszukiwawcze; w tym samym czasie Woodhouse udał się do miasta Amfissa, by nawiązać łączność z Kairem.