Walcząc we Włoszech odniósł poważne rany, w czasie leczenia udało mu się wrócić do Polski.
W pierwszych tygodniach 1918 zgłosił się do krakowskiej komendy Polskiej Organizacji Wojskowej, oddając się do dyspozycji jej komendanta Edwarda Rydza-Śmigłego, skąd później wyruszył w charakterze emisariusza na wschód. Jego celem jako wysłannika było skierowanie powstałych w Rosji polskich korpusów (stacjonujących wówczas na Białorusi, Ukrainie i w Besarabii) do walki z państwami centralnymi. W zagrożonym likwidacją ze strony Niemców I Korpusie Polskim zajął się działalnością instruktorską oraz stanął na czele organizacji spiskowej, mającej wystąpić przeciwko dowódcy całości zgrupowania wojsk, generałowi Józefowi Dowbor-Muśnickiemu. Wobec przyjęcia 21 maja przez Dowbora-Muśnickiego niemieckiego ultimatum (zakładającego m.in. rozbrojenie i demobilizację polskich oddziałów), grupa spiskowców podjęła próbę realizacji planu przejęcia władzy nad korpusem. W nocy z 21 na 22 maja 1918 grupie żołnierzy udało się aresztować na kilka godzin dowódcę I Korpusu, w czym największą aktywność wykazali kpt. Lis-Kula, kpt. Ignacy Matuszewski oraz przewidywany jako następca Dowbor-Muśnickiego, płk. Przemysław Barthel de Weydenthal.