Romans z Afrodytą Związek między Aresem i Afrodytą był powszechnie znany na Olimpie. Żona Hefajstosa została przyłapana na zdradzie przez boga Heliosa, który doniósł o tym mężowi bogini. Wściekły kowal uplótł sieć, cienką, a jednocześnie bardzo wytrzymałą. Umieścił ją nad łożem Afrodyty i wkrótce kochankowie zostali schwytani. Z wielkim rozbawieniem przyglądali się Olimpijczycy spętanym bogom. W końcu, z woli Zeusa, uwolniono Afrodytę i Aresa. Bogini miłości po tym incydencie uciekła na Cypr, a patron wojny – do Tracji. Z ich związku narodzili się Eros, Anteros, Dejmos, Fobos i Harmonia.

Mars

Odpowiednik greckiego Aresa, czczony w Rzymie o wiele bardziej niż w Starożytnej Grecji. Wyruszający do boju dowódca wołał: "Marsie, czuwaj!". Poświęcono mu wiele miejsc, z czego najsłynniejsze to Pole Marsowe.

Kult Ares odbierał cześć w całej Grecji, ale nie był uznawany za wielkie bóstwo opiekuńcze, tak jak to miało miejsce w Rzymie. Nie stawiano mu wielkich świątyń – stawiano mu zazwyczaj kapliczki – i to poza murami miast, niedaleko głównych dróg dojazdowych. Cel był bardzo pragmatyczny: żadne wojsko podczas bitwy i oblężenia nie odważyłoby się zniszczyć kapliczek poświęconych samemu bogowi wojny.