Widoczna od dołu podkowa uważana jest za pierwszy w sztukach plastycznych przykład zobrazowania tego przedmiotu.

Identyfikacja samego jeźdźca jest dyskusyjna. Nie jest jasne, kto został przedstawiony. Usytuowany przy południowym filarze chóru zachodniego, noszącego wezwanie św. Jerzego, pozbawiony zbroi jeździec może być wizerunkiem jednego z władców lub świętych. Badacze dostrzegają w nim królów Niemiec Konrada III, Henryka I Ptasznika, fundatora katedry – cesarza Henryka II – lub jego szwagra, króla Węgier Stefana I Świętego, albo świętego Jerzego, jednego z patronów katedry.

Według innej opinii przedstawiony został Mesjasz według Objawienia świętego Jana (19:11–16), gdzie mowa jest o Zbawicielu jako o królu na białym koniu, co mogło zostać wpisane w kontekście ówczesnych wyprawach krzyżowych. Od strony ikonograficznej dzieło mogło stanowić kontynuację wątku maryjnego zawartego w cyklach rzeźbiarskich we wnętrzu katedry bamberskiej. Być może Jeździec bamberski stanowi zachowany fragment sceny Pokłonu Trzech Króli, a więc ów energiczny zwrot głowy tłumaczy się jako skierowanie wzroku na gwiazdę betlejemską.