W tym samym czasie rozpoczęło się bombardowania miasta przez flotę brytyjską.
W tym okresie przygotowań do bitwy Brytyjczycy zyskali przewagę strategiczną przejmując kontrolę nad rzeką i jej brzegami. Wybór miejsca lądowania był niespodziewany. Armia wyszła na brzeg 10 września u podnóża wysokiego, 53-metrowego klifu, na którym leży Québec. Mimo bliskości przeciwnika Brytyjczycy zdołali wylądować oraz zdobyć klif i baterię dział na nim zainstalowaną. Szczyt klifu broniony był przez około stu członków kanadyjskiej milicji. Brytyjczycy po mistrzowsku wykorzystali element zaskoczenia. Praktycznie bez strat 5 140 żołnierzy armii brytyjskiej zajęło umocnione pozycje na Równinie Abrahama, na przedpolach miasta. Montcalm, dowódca sił francuskich miał do dyspozycji 13 390 zbrojnych w tym ochotników, milicję i Indian, podzielił jednak swe siły zatrzymując połowę w wojsk w odwodzie. Montcalm nie musiał przyjmować bitwy. Twierdza w Québecu była dobrze przygotowana do obrony. Ufny jednak w swe siły dał przeciwnikowi pola. Wolfe zdecydował się na podjęcie frontalnego ataku.