W średniowieczu rola uniwersytetów była szersza, gdyż obejmowała zadania tak odpowiadające dzisiejszemu kształceniu średniego stopnia, jak i wyższemu kształceniu akademickiemu. Z tej przyczyny wyróżniano w średniowieczu różne typy studentów. Najbardziej powszechnym był scholaris simplex, czyli osoba studiująca krócej niż dwa lata na wydziale filozoficznym lub artystycznym tzw. siedem sztuk wyzwolonych. Możliwe były też studia trwające dwa do dwóch i pół roku i odbywające się pod kierunkiem magistra. Absolwent otrzymywał tytuł bakałarza, co dawało uprawnienia do podjęcia pracy nauczyciela. Po dalszych, trwających dwa lub trzy lata studiach na tym samym wydziale, obejmujących także współudział w dydaktyce, student mógł się starać o stopień magistra. Dopiero po ukończeniu takich studiów można było podjąć dalsze na tzw. wyższym wydziale (teologia, medycyna lub prawo), połączone z obowiązkiem pracy dydaktycznej – stanowili oni w średniowieczu większą część kadry naukowej. Istniała jednak możliwość wykupienia się od tego obowiązku. Tylko 2 do 5% spośród tych, którzy podjęli studia, kończyło wyższe wydziały. Ukończenie wyższego wydziału następowało z reguły w wieku 25 do 30 lat, a zatem po około 10 latach studiów i dawało przywilej ubiegania się o tytuł doktorski.