Do 1939 roku w wyniku działalności Fritza Fischera mormonami zostało 157 mieszkańców wsi, co uczyniło ją w większości mormońską i stanowiło unikat na skalę światową. Krótko przed wybuchem II wojny światowej ze wsi wyjechali amerykańcy misjonarze. Podczas trwania wojny społeczność mormońska funkcjonowała w dotychczasowy sposób, jednak należący do niej mężczyźni powoływani byli do niemieckiej armii. Sytuacja mieszkańców uległa zmianie w zimie na przełomie lat 1944 i 1945, kiedy do miejscowości zamieszkałej już wówczas jedynie przez kobiety, dzieci i osoby starsze wkroczyła Armia Czerwona. Codziennie ludność wsi padała ofiarami pobić, gwałtów (w tym zbiorowych) i morderstw popełnianych przez radzieckie wojsko. W celu zniechęcenia gwałcicieli, kobiety smarowały ubranie i włosy kałem oraz błotem. Przynajmniej dwie z nich urodziły dzieci pochodzące z gwałtu popełnionego na nich przez członków armii radzieckiej.
W sierpniu 1946 zełwąską społeczność odwiedził Ezra Taft Benson, członek Kworum Dwunastu Apostołów, który objął w późniejszym okresie urząd Prezydenta Kościoła. Dostarczył on pomoc żywnościową oraz finansową.