Charakterystycznymi sygnałami zbliżania się do konfrontacji z jaźnią są obrazy przypominające swą konstrukcją mandale, wzmożenie wrażliwości na uniwersalne symbole religijne nasilające się doświadczenia indywidualnego wizerunku Boga (również wskutek możliwości zaistnienia utożsamienia jaźni z Bogiem).

Odnosząc to do przykładowego chrześcijanina, wizerunek Chrystusa może stać się symbolem jaźni.

Również Gautama Budda stanowił dla Junga inkarnację jaźni.

Niezdrowe dla stanu psychiki jest zbyt ścisłe związanie ego z jaźnią. Wówczas rozdęcie ego (inflacja psychiczna) objawia się wrażeniami wszechmocy, wszechwiedzy i niezniszczalności. Pożądane jest natomiast urzeczywistnienie jaźni, które przynosi człowiekowi objawienie natury Absolutu.

Krytyka Krytycznie do jungowskiego pojęcia jaźni odnosił się James Hillman, zarówno do jej roli archetypu, jak i procesu indywiduacji, widząc w tym kolejną próbę wywarcia na psyche monoteistycznego znaczenia, w odróżnieniu od psychologicznego politeizmu, zwłaszcza w politeizmie greckim, w którym dopatrywał się niezredukowanej psyche.

Zobacz też jaźń w filozofii indyjskiej William James

Przypisy