58..
W wypowiedziach publicznych negował lub umniejszał wszelkie relacje odbiegające od oficjalnej propagandy ZSRRKomunizm nie wymagał od swoich sympatyków, by myśleli samodzielnie, lecz by akceptowali autorytet innych. Dla intelektualistów, którzy tak bardzo chcieli zjednoczyć się ze wspólnotą, brak zainteresowania komunizmu ich ideałami był częścią jego uroku., za Judt, s. 48., przy czym represje skierowane przeciwko ludności cywilnej (kolektywizacja, wielki głód na Ukrainie) generalnie pomijał milczeniem jako wymierzone we wrogie klasy społeczne i naturalny element walki klasowejByli gotowi uznać istnienie obozów karnych w Związku radzieckim za część „dialektyki historycznej” lub po prostu niezbędne poświęcenie na rzecz „wielkiej i pięknej idei”, Judt, s. 109..
Jedynie w ostateczności w obliczu niepodważalnych dowodów zbrodni ZSRR przechodził od ich negowania i umniejszania, do ich usprawiedliwiania. Takie było w szczególności jego podejście w sprawie publikacji informacji o istnieniu Gułag-u. Jean-Paul Sartre wówczas polemizował z Camusem, twierdząc, że możemy być oburzeni lub wstrząśnięci istnieniem tych obozów (...), ale czy powinny nas zawstydzać?Judt, s.