Podobnie, po rozpadzie Jugosławii dotychczasowy język serbsko-chorwacki rozpadł się na odrębne języki narodowe: serbski, chorwacki i bośniacki.

Często jest też na odwrót – etnolekty dość odległe od siebie uznaje się za odmiany etnolektu dominującego na danym obszarze (który cieszy się większą elaboracją i obsługuje szeroki zakres domen komunikacyjnych). Mówi się wówczas o językach pozornie dialektyzowanych. Według niektórych opinii taka sytuacja dotyczy języka kaszubskiego, którego częste zaliczanie do dialektów języka polskiego może być uznawane za umotywowane ideologicznie. Innym przykładem jest tu traktowanie większości chińsko-tybetańskich etnolektów używanych w Chinach jako dialektów języka chińskiego lub uznawanie etnolektów Arabów za dialekty jednego języka arabskiego. Użytkownicy tych etnolektów często nie potrafią się między sobą porozumieć, tworzą jednak pewne wspólnoty kulturowe lub polityczne, które łączy wspólny język standardowy.

Ze względu na powszechność praktyki takiego nieopartego na lingwistycznych przesłankach rozróżniania dialektu i języka w dyskusjach lingwistycznych pojawia się często aforyzm „język to dialekt z armią i flotą wojenną”.