W zaistniałej sytuacji król zarządził walny odwrót zostawiając walczące za rzeką oddziały samym sobie.

W końcowej fazie bitwy nastąpił smutny i często pomijany w podręcznikach historii epizod: Polacy pod wodzą Lubomirskiego wymordowali w okrutny sposób, kilka tysięcy jeńców – żołnierzy królewskich, którym wcześniej zagwarantowano życie. . Jeńców wymordowano w bestialski sposób. Siekając szablami. Uczestniczący w bitwie Jan III Sobieski napisał:

Z tej okazji najwięcej zginęło ludzi, że skoro na błota uszli, wywoływali ich, dając im quartier i parol, a potem, zawiódłszy za górę, nie ścinali, ale rąbali na sztuki. Nie tylko Tatarowie, Kozacy nigdy takiego nie czynili tyraństwa, ale we wszystkich historiach o takim od najgrubszych narodów nikt nie czytał okrucieństwie. Jednego nie najdują ciała, żeby czterdziestu nie miał mieć w sobie razów, bo i po śmierci nad ciałami się pastwili. Moją śmierć już cale w tamtym byli ogłosili obozie, ale oto przecię P. Bóg zachował jeszcze do jakiegoś czasu. https://teologiapolityczna.pl/jakub-wolak-rzez-pod-matwami-i-smiertelna-choroba-rzeczypospolitej https://www.gdanskstrefa.com/bitwa-polsko-polska/