Wydarzenie to przede wszystkim podważyło współczesną doktrynę optymizmu, opartego na teodycei Gotfrieda Wilhelma Leibniza, według której żyjemy na najlepszym z możliwych światów, ponieważ Bóg musi pragnąć dobra, a zło, którego na co dzień doświadczamy, jest tylko niezbędne dla doskonalenia całościPorównaj też: Gdyby ten świat nie był najlepszy z możliwych, Bóg nie byłby go stworzył. (Gottfried Wilhelm von Leibniz, Teodycea 1, 8). Trzęsienie ziemi było dla filozofów i myślicieli owego czasu bardzo trudne do pogodzenia z taką wizją świata.
thumb|Jean-Jacques Rousseau Po tej klęsce żywiołowej Voltaire odrzucał leibnizowski optymizm. Zarówno w Kandydzie jak i swoim Poemacie o zagładzie Lizbony (Poème sur le désastre de Lisbonne) opisał trzęsienie, uznając je za jedną z największych katastrof na tym „najlepszym z możliwych światów”. Przyczyną tego pesymizmu mogło być też wyolbrzymianie rozmiarów zniszczeń po trzęsieniu ziemi w przesadzonych relacjach z tego wydarzenia, jakie krążyły wtedy po Europie. Swoją wiedzę o trzęsieniu ziemi w Lizbonie Voltaire czerpał prawdopodobnie z opublikowanego w 1755 r. dzieła Relation historique du Tremblement de Terre survenu à Lisbonne autorstwa Ange Goudara.