Duchy i herosi W wierzeniach ludów Ajmara istniało wiele dobrych i złych duchów – opiekunów różnych miejsc. Do tych pierwszych należały duchy jezior i gór – Achachilowie oraz najmądrzejszy duch niebiański Ap’alani. Innym opiekuńczym duchem był Ipoqapaqa należący do grona duchów górskich. Uważano go za właściciela wszystkich lam, alpak i wigoni. Jemu składano w ofierze krew wyżej wymienionych zwierząt, aby pomógł utrzymać ich pogłowie.

Wszystkie pozostałe duchy należały do grupy złych, złośliwych, wyrządzających zniszczenie demonów. Duchy Anchanchu związane były z określonymi miejscami, zwykle z jaskiniami, które były źródłem chorób i śmierci oraz z trąbami powietrznymi i obszarami izolowanymi. Męskiemu demonowi Jipi, związanego z górą o tej samej nazwie, Ajmarowie składali ofiary w wypadku przerwania ciąży lub poronienia. Gdy tak się nie stawało, duch Jipi zsyłał grad niszczący pola uprawne.

W życiu Ajmarów ważną rolę odgrywał wrogi męski duch gradu i lodu, Hank’o q’awani acacila. Indianie wierzyli, że duch ten mieszkał na jeziorze Titicaca, na wyspie Amantani.