W jego opinii, zrozumienie biologii pozwalało mu pokazać jak oczywiste jest istnienie stwórcy.

Był przeciwnikiem sceptycyzmu i relatywizmu i uważał, że prowadzą do „kapitulacji poznawczej”; był też przeciwny wyjaśnianiu zjawisk biologicznych czy opieraniu filozofii na zjawiskach losowych „orzeł-reszka”.

W początkach kariery napisał pracę licencjacką na Wydziale Teologicznym Bobolanum, w której analizował kilkadziesiąt podręczników psychiatrii i pojęć religijnych w tych podręcznikach. Ta metodologia analizy – w jaki sposób przyjmowane są hipotezy i teorie naukowe – przewijała się w jego dalszej karierze. Kwestionował fragmentaryczność opisu.

Był zwolennikiem koncepcji teleologicznej i jednym z prekursorów inteligentnego projektu.

Był antyewolucjonistąPiotr Lenartowicz, Ewolucja dylematu. (rec. książki M. Heller i J. Życiński, Dylematy ewolucji, Pol. Tow. Teolog., Kraków, 1990), Logos i Ethos, nr 1, s. 118-121..

Pod koniec życia opublikował „Ludy czy małpoludy. Problem genealogii człowieka”, książkę nad którą pracował kilkanaście lat. Zasiadał w radzie naukowej Polskiego Towarzystwa Kreacjonistycznego.