Później małżonkowie opuścili Kalydon. Wędrowali razem, poszukując miejsca dogodnego do osiedlenia się. Herakles często niósł Dejanirę, by oszczędzić jej trudu, przenosił ją też przez strumienie. Pewnego razu jednak nad strumieniem spotkali centaura imieniem Nessos. Zaproponował on, że przewiezie Dejanirę przez strumień na swym końskim grzbiecie. Gdy jednak znalazł się z królewną ledwie kilka kroków od potężnego herosa, zdradliwie porwał niewiastę, rzucając się z nią do ucieczki i próbując zgwałcić. Herakles nie pozwolił mu zabrać swej kobiety. Strzelił z łuku do porywacza, śmiertelnie go raniąc. Nessos przed zgonem zdołał jeszcze przemówić do swej ofiary. Poinformował mianowicie Dejanirę o niezwykłych własnościach jego krwi: przedstawił ją jako cudowny wręcz środek miłosny, mogący zapewnić niewieście na zawsze miłość męża. Dejanira zebrała do flakonika porcję krwi centaura, schowała go i, ponaglana przez Heraklesa, dołączyła do niego. Udali się do Trachis, przyjęci przez władcę Keyksa. Pokonali razem Dryopów.