W roku 1935 poeta podjął pracę w Polskim Radiu, gdzie co drugi tydzień prowadził kwadrans literacki. W lipcu 1937 roku Władysław Sebyła omawiał na antenie radio­wej tomik wierszy Na cmentarzu biły dzwony. Śpiewy demoniczne Stanisława Szwajcera, nazywając je grafomańskim. Szwajcer, aplikant sądowy, poczuł się dotknięty krytyką i pozwał Sebyłę do sądu, który uznał poetę winnym i skazał na dwa tygodnie aresztu w zawieszeniu, 50 złotych grzywny i 100 złotych pokutnego. Sąd wydał wyrok mimo opinii biegłego, krytyka literackiego Karola Wiktora Zawodzińskiego, który uznał, że granice krytyki nie zostały przekroczone.

W 1939 roku został zmobilizowany, a po wybuchu II wojny światowej walczył w kampanii wrześniowej. Po agresji ZSRR na Polskę z 17 września 1939 i wkroczeniu do Lwowa, został aresztowany przez sowietów. Był przetrzymywany w obozie starobielskim. W 1940 wraz z jeńcami osadzonymi w Starobielsku został przewieziony do Charkowa i 11 kwietnia 1940 rozstrzelany przez funkcjonariuszy Obwodowego Zarządu NKWD w Charkowie oraz pracowników NKWD przybyłych z Moskwy na mocy decyzji Biura Politycznego KC WKP(b) z 5 marca 1940. Pogrzebano go w bezimiennej mogile zbiorowej w Piatichatkach, gdzie od 17 czerwca 2000 mieści się oficjalnie Cmentarz Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie.