Uważali, że trzeba przekroczyć Appalachy i zająć Kraj Ohio wbrew rządowi w Londynie.
Przed rewolucją większość mieszkańców północnoamerykańskich kolonii brytyjskich uważała się za lojalnych poddanych Korony Brytyjskiej i chciała mieć te same prawa i obowiązki jak mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Pragnęli rzeczywistej, lokalnej reprezentacji, a nie tej, jaką dawała im londyńska Izba Gmin. Umiarkowani, jak Joseph Galloway, szukali kompromisu. Proponowali ustanowienie wybieralnej rady ustawodawczej wspólnej dla wszystkich kolonii, której przewodniczący byłby zatwierdzany przez Koronę. Londyński rząd odrzucił takie rozwiązanie.
Samą wojnę poprzedziła działalność licznych organizacji (jak np. Synowie Wolności), organizujących łączność między koloniami, mobilizujących opinię publiczną do walki o jej prawa i wysyłających petycje do króla, organizujących akcje bojkotu towarów brytyjskich, czasami posuwając się do przemocy wobec przedstawicieli brytyjskich władz kolonialnych.