Niektórzy historycy twierdzą, że de Montfort nie aprobował w pełni postanowień tego dokumentu – określanego niekiedy jako pierwsza angielska konstytucja – lecz jego nazwisko widnieje pośród piętnastu członków Tajnej Rady (Privy Council) mającej sprawować według postanowień prowizji kontrolę nad administracją królewską. Spekuluje się też, że mógł on po prostu nie pochwalać plebejskiego ducha towarzyszącego całej sytuacji, a także, że byłby prawdopodobnie skłonny do kompromisu z umiarkowanymi rojalistami, otaczającymi księcia Edwarda. Taka ewentualność okazała się jednak beznadziejna w obliczu postawy Henryka: wygodne mu były nieporozumienia pomiędzy baronami, które skutecznie podjudzał. Ostatecznie w 1261 król unieważnił prowizje oksfordzkie, a rozgoryczony de Montfort opuścił Anglię.
Wojna baronów i parlament de Montforta Możnowładcy, przekonani o niechęci króla do reform, postanowili siłą doprowadzić do respektowania przez niego postanowień prowizji oksfordzkich. Na czele rebelii stanął Szymon z Montfort, ściągnięty z powrotem do Anglii przez baronów. Początkowo wszystko szło po jego myśli, lecz popełnił błąd. Przyjął bowiem propozycję Henryka III, zgodnie z którą król miałby pozostać u władzy pod arbitrażem króla Francji, Ludwika IX.