Jest tak zwłaszcza wtedy, gdy w danej dyscyplinie nie da się skorzystać z innych rodzajów dowodów typowych dla nauk empirycznych (przyrodniczych) i formalnych takich jak eksperyment i obserwacja oraz rozumowanie dedukcyjne (w tym z przyjętych odgórnie (bez dowodu) pewników vel aksjomatów) lub gdy w danej dziedzinie z powodu tego, że poszczególne przypadki się od siebie istotnie różnią, nie da się ustanowić jakichś ogólnych praw (np. wycenianie wartości konkretnej nieruchomości, jakie jest często kwestią indywidualną).

Zgodnie z niektórymi poglądami umiejętność rozumowania drogą analogii jest czymś immanentnie tkwiącym w umyśle ludzkim i człowiek posługuje się nim na co dzień, często sobie tego nawet nie uświadamiając. Porównywanie różnych spraw (zdarzeń, zachowań, przedmiotów) w celu podjęcia decyzji w życiu codziennym, wydania wyroku sądowego czy oszacowania wartości nieruchomości jest jednym z przykładów korzystania z rozumowania z analogii. Czasem twierdzi się też, że za pomocą analogii ludzie dokonują percepcji – tj. zgodnie z założeniem, iż posługiwanie się ogólnymi pojęciami języka wymaga porównania obiektów (desygnatów danej nazwy, danego pojęcia), jakie spotykamy w rzeczywistości, z jakimś idealnym wyobrażeniem odpowiadającym danemu pojęciu/nazwieZob. Maciej Koszowski (2010) Fenomen analogii.